Piszę dla ludzi — niezależnie od wieku — bo emocje nie mają metryki.
Moje teksty krążą wokół tego, co ciche, niewygodne i prawdziwe: samotności, bliskości, myśli wracających nocą i chwil, które zostają dłużej, niż byśmy chcieli.
Nie tworzę historii po to, by uciekać od rzeczywistości. Zatrzymuję się w niej i patrzę uważnie — na siebie i na innych.
To pisanie jest próbą nazwania uczuć, które wszyscy znamy, ale rzadko mówimy o nich wprost.