Jestem numerologiczną Dziewiątką (z Liczby Urodzenia, Przeznaczenia, Dojrzałości i Drogi Życia) i zodiakalnym Skorpionem z Księżycem w Rybach w 12. Domu. Mój kosmogram jest naszpikowany duchowością i transformacją. Moją ulubioną kartą Tarota jest Najwyższa Kapłanka. W Human Design mam profil 4/1. Moją nianią była czarna kotka, prababcią – wiedźma, a moja matka miała kryształową kulę, rozkładała koleżankom karty i regularnie czytała „Wróżkę”, którą jej podbierałam zanim skończyłam 10 lat.
Astrologię – podobnie jak runy – odkryłam w liceum i z pasją rysowałam koleżankom kosmogramy na imprezie andrzejkowej. Ale pierwsze objawienie przyszło, kiedy w wieku 26 lat przeczytałam szczegółowy horoskop, który spisałam sobie dziewięć lat wcześniej i zupełnie o nim zapomniałam. Całe moje dorosłe życie, czarno na białym. Odtąd wiedziałam, że astrologia nie jest jedynie psychozabawą, ale czymś prawdziwym. Tylko… nie posłuchałam.
Jako dorosła przez wiele lat starałam się trzymać racjonalności, podczas gdy mój kosmogram aż iskrzy od wątków duchowości i przemiany. Nie pozwalałam sobie na bycie sobą, taką jak w dzieciństwie. Źle na tym wyszłam. Wypalenie, pustka, nieudana działalność gospodarcza, dezorientacja co dalej. W końcu sięgnęłam po kosmogram jeszcze raz – tym razem głębiej. I nie zobaczyłam tam ani copywriterki, ani webmasterki, ani nawet poważnej pani psycholog, mocno osadzonej w nauce. Zobaczyłam przewodniczkę duchową. Taką, której sama obecność inicjuje przemianę.
AstroPortret to właśnie taki kosmogram, który pokazuje Ci – jak w lustrze – w jaką osobę wcieliła się Twoja dusza. Kim tak naprawdę jesteś, pod maskami, powinnościami i szlabanami, które postawiłaś przed swoją ścieżką. To historia o Tobie samej, która może być Twoją mapą, kiedy się pogubisz i zaczniesz żyć nieswoim życiem, a także drogowskazem, kiedy zapragniesz podążać swoją drogą – nawet jeśli jeszcze nie wiesz, którędy ona wiedzie..