Dominika Magnowska
Sesja Kwantowa dla Moniki
333,00 zł

Monika…

Czy masz czasem wrażenie, że Twoja Dusza już wie, gdzie chce iść, ale zanim zrobisz pierwszy krok, Twój umysł zdąży stworzyć dziesięć scenariuszy, piętnaście pytań i trzy drogi awaryjne?

Czujesz impuls.

Wiesz.

Masz pomysł.

Pojawia się wewnętrzne „tak”.

A chwilę później przychodzi:

„A co, jeśli się pomylę?”
„Czy to na pewno jest właściwe?”
„Czy mam wystarczająco dużo informacji?”
„Co, jeśli nie przewidziałam wszystkiego?”
„Co, jeśli odpuszczę kontrolę i wszystko się rozsypie?”

I nagle to, co jeszcze chwilę wcześniej było jasne, zostaje przykryte analizą.

Ta sesja powstała właśnie dla tego miejsca.

Nie po to, żeby uciszyć Twój umysł.

Nie po to, żeby odebrać Ci inteligencję, przenikliwość, zdolność analizy czy rozeznania.

Wręcz przeciwnie.

Chodzi o to, żeby umysł przestał być Twoim więzieniem i znowu stał się Twoim narzędziem.

W materiale tej sesji pracujemy z archetypem „samej w swojej twierdzy” - z miejscem, w którym kontrola, hiperczujność i samowystarczalność zaczęły pełnić funkcję ochronną. W ciele może się to wiązać z napięciem karku, barków, żuchwy i układu nerwowego, a psychicznie z potrzebą przewidywania, sprawdzania i nieustannego skanowania rzeczywistości.

Co uwalnia ta sesja?

Pracujemy z głębokimi zapisami, które mogą mówić:

„Muszę wszystko kontrolować, żeby być bezpieczna.”
„Jeżeli nie wiem, jestem zagrożona.”
„Muszę rozumieć, zanim zaufam.”
„Nie mogę się pomylić.”
„Nie wolno mi odpuścić.”
„Muszę sama.”
„Jeżeli przyjmę pomoc, stracę autonomię.”
„Jeżeli oddam komuś prowadzenie, stracę siebie.”
„Spokój nie jest bezpieczny.”
„Jeżeli się rozluźnię, coś przegapię.”

Sesja obejmuje również wzorce autosabotażu wyrastające z kontroli: odkładanie działania do momentu, aż wszystko będzie idealne, zatrzymywanie projektu tuż przed startem, rozpraszanie się, poprawianie bez końca, szukanie kolejnej wiedzy zamiast ruchu oraz wycofywanie się wtedy, kiedy pojawia się większa widoczność, sukces albo realna odpowiedzialność.

Pracujemy także z mechanizmami obronnymi psychiki: nadmierną intelektualizacją, racjonalizacją, hiperczujnością, perfekcjonizmem, potrzebą testowania ludzi, potrzebą posiadania racji, dystansowaniem emocjonalnym, izolacją, tłumieniem potrzeb, potrzebą planu B i pozostawiania sobie drogi ucieczki.

Zmieniamy również filtry, przez które patrzysz na świat

Bo czasem nie chodzi już o samą sytuację.

Chodzi o to, jak podświadomość ją interpretuje.

Jeśli działa filtr: „ludzie zawodzą”, „autorytety chcą mnie podporządkować”, „pomoc ma ukryty koszt”, „bliskość odbiera wolność”, „sukces oznacza większy ciężar”, „łatwość jest podejrzana” albo „bezpieczeństwo może zniknąć w każdej chwili” - wtedy ciało reaguje jeszcze zanim świadomy umysł zdąży ocenić, co naprawdę się dzieje.

Pracujemy również z ciałem i układem nerwowym

Ta kontrola nie istnieje tylko w głowie.

Może być obecna w napiętym czole, zaciśniętej szczęce, karku, barkach, gardle, przeponie, brzuchu, splocie słonecznym, miednicy, nogach i dłoniach. Może przejawiać się jako trudność w odpoczynku, ciągła aktywność mentalna, trudność w pozostawaniu w ciszy, potrzeba działania i reakcje stresowe uruchamiane przez niepewność, krytykę, zmianę planu czy brak kontroli nad zachowaniem drugiej osoby.

Dlatego ta sesja nie pracuje wyłącznie z przekonaniem.

Schodzimy głębiej.

Do pamięci ciała.

Do układu nerwowego.

Do wzorców rodowych.

Do warstw prenatalnych i wczesnodziecięcych.

Do lojalności wobec kobiet i mężczyzn w rodzie, którzy naprawdę musieli żyć w kontroli, bo przewidywanie zagrożenia było kiedyś sposobem przetrwania.

Warstwa duchowa

W tej pracy sięgamy także do tego, co nazywam matrixowymi nakładkami: przekonań, że prawda jest wyłącznie na zewnątrz, że ktoś zawsze wie lepiej, że trzeba wybierać między rozumem a intuicją, że nie można ufać własnemu czuciu i że bezpieczeństwo musi pochodzić z zewnętrznej struktury zamiast z wewnętrznej suwerenności.

Pracujemy również z archetypem 16 - Wieży, czyli strukturą, która może budować bezpieczeństwo poprzez kontrolę, przewidywalność, utrzymywanie obrazu siebie i potrzebę „wiedzenia”. Pod tym znajduje się lęk przed chaosem, błędem, oceną, zależnością, utratą pozycji i oddaniem steru.

A po drugiej stronie znajduje się 27 - jako jakość intuicyjnego odbioru, wewnętrznej wiedzy i prowadzenia. I właśnie tutaj chcemy rozwiązać konflikt pomiędzy tym, co czujesz, a tym, co natychmiast próbuje to podważyć. W sesji pracujemy nad swobodniejszym przepływem pomiędzy pierwszym wglądem, zrozumieniem i ucieleśnieniem tej wiedzy.

Po co?

Po to, żebyś nie musiała już wybierać między:

rozumem a intuicją,
strukturą a przepływem,
samodzielnością a przyjmowaniem,
bezpieczeństwem a wolnością.

Po to, żebyś mogła analizować bez przymusu.

Rozpoznawać bez podejrzliwości.

Być samodzielna bez samotności.

Mieć granice bez murów.

Przyjmować bez poczucia zależności.

Ufać bez naiwności.

Korzystać z logiki bez odcinania się od intuicji.

I korzystać z intuicji bez rezygnowania z rozeznania.

Dokładnie taki jest kierunek tej sesji: dotarcie do pierwszego źródła decyzji „kontrola mnie chroni”, „samotność mnie chroni”, „umysł mnie chroni”, „muszę sama” i rozwiązanie całej sieci, która z tych decyzji wyrosła.

Ta sesja jest dla Ciebie, jeśli…

czujesz, że Twoja głowa pracuje szybciej niż Twoje życie.

Jeśli wiesz, że masz ogromny potencjał, ale często blokuje Cię potrzeba pewności.

Jeśli masz intuicję, ale zaraz ją podważasz.

Jeśli trudno Ci zaufać temu, czego nie da się w pełni przewidzieć.

Jeśli jesteś zmęczona byciem tą, która zawsze wie, trzyma, przewiduje i daje sobie radę.

Jeśli chcesz wreszcie poczuć:

„Mogę być bezpieczna także wtedy, kiedy nie kontroluję wszystkiego.”

✨ SESJA KWANTOWA DLA MONIKI
Uwolnienie pajęczej sieci kontroli, pancerza analizy i nieufności wobec własnego prowadzenia.

Jeżeli czujesz, że to jest o Tobie - pozwól sobie wejść głębiej niż kolejna analiza.

Błąd ładowania płatności
Wystąpił błąd i nie można załadować płatności dla tego produktu.