Ta książka nie jest o decyzji. Jest o czasie przed nią.
O tym stanie, w którym:
-już wiesz, czego nie robić
-już rozumiesz, dlaczego uciekasz
-już potrafisz nazwać mechanizmy …a mimo to nadal stoisz w miejscu. I jeszcze chwilami wciąż uciekasz
To opowieść o życiu po zrozumieniu, ale przed ruchem.
To książka o momencie, kiedy:
-trauma już nie krzyczy, tylko siedzi cicho w kącie
-chaos nie jest spektakularny, tylko codzienny
-nie ma już wielkiej ucieczki ani wielkiej walki, zazwyczaj
Jest za to kawa pita automatycznie, ciało, które reaguje szybciej niż myśl, decyzje odkładane, bo każda z nich jest „już na serio”.
O czym naprawdę opowiada?
O tym, co dzieje się z człowiekiem, kiedy nie może już udawać, że nie wie, ale jeszcze nie umie żyć zgodnie z tym, co wie.
O zawieszeniu. O stanie, w którym świadomość wyprzedza gotowość.
To książka o tym, że rozumienie nie daje ulgi. Czasem daje tylko ciszę, w której słychać wszystko wyraźniej.
To nie jest historia „co się wydarzy”
To historia o myślach, które uparcie wracają, o ciele, które pamięta i o codzienności, która nie wali się, ale też nie daje wytchnienia.
To opowieść o tym, że można przestać uciekać, a i tak nie umieć ruszyć.
I że to też jest proces. I że to też jest życie.