Kiedy człowiek odchodzi od przemocy, bardzo często nie zaczyna od razu nowego życia.
Najpierw zaczyna walkę o przetrwanie.
Nowe mieszkanie.
Kaucja.
Sprawy sądowe.
Prawnicy.
Terapia dzieci.
Leki.
Samotność.
Lęk.
Próba odbudowania codzienności od zera.
Wiele osób właśnie wtedy rezygnuje z pomocy psychologicznej, prawnej albo terapeutycznej, bo musi wybierać między konsultacją a czynszem, między terapią dziecka a zakupami, między własnym bezpieczeństwem a przetrwaniem kolejnego miesiąca.
Fundacja A.R.T. prowadzi średnio 280 godzin indywidualnych konsultacji miesięcznie dla osób doznających przemocy i ich bliskich.
To setki rozmów z psychologiem, terapeutą, prawnikiem lub pedagogiem.
To momenty, w których ktoś po raz pierwszy mówi na głos o tym, czego doświadcza.
To próby ratowania siebie, dziecka, zdrowia, poczucia bezpieczeństwa i życia bez przemocy.
To chwile, w których osoba po przemocy słyszy: „Nie jesteś z tym sam_a”.
Dziś wiemy, że bez dodatkowego wsparcia finansowego część tej pomocy może przestać istnieć.
Nie chcemy mówić ludziom:
„proszę zadzwonić później”
„skończyły się miejsca”
„nie mamy już środków”
Koszt jednej konsultacji to 150 zł.
600 zł to miesiąc wsparcia dla osoby po ucieczce z przemocowego domu.
1200 zł pozwala objąć pomocą rodzica i dziecko.
Na utrzymanie profesjonalnego wsparcia w 2026 roku potrzebujemy łącznie 500 000 zł.
Udało nam się już pozyskać 251 730 zł.
Brakuje jeszcze 248 270 zł.
Nie zbieramy na projekt.
Zbieramy na to, żeby osoba w jednym z najtrudniejszych momentów życia nie została sama.
Każda wpłata to realny czas specjalisty dla kogoś, kto próbuje odbudować bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci.
Jeśli możesz - wesprzyj.
Jeśli nie możesz - udostępnij.