Notatki z Poddasza
Pisane nocą. Żyte prawdą. Zapisane na krawędzi Matrixa.
Moje poddasze daleko odbiega od marmurowej mównicy. Monitor Acera stoi na biurku, a wiatrak pracuje obok. Dragon zajmuje miejsce przy klawiaturze. Pipek zagląda do pokoju, jakby sprawdzał postęp prac. Przy kubku latte leży otwarte Pueblo. Po czekoladę kokosową sięgam zwykle wtedy, gdy tekst stawia opór. Z tego miejsca patrzę na Żywiec i na własne potknięcia. Telefony wracają później w głowie. Sny też zostawiają ślad. Zapis prowadzę do chwili, w której spod zdarzenia wychodzi mechanizm.
„Notatki z Poddasza” są moim najbardziej osobistym zapisem codzienności widzianej z poziomu Esencji. Jednego dnia jadę czarnym Nissanem Qashqai do Bielska-Białej i obserwuję ludzi w Galerii Sfera. Wieczorem odbieram trudny telefon; rozmówca jeszcze nie wie, że jego pole opowiedziało połowę historii. Po nocnym doświadczeniu poza ciałem wracam do biurka i zapisuję to, co zostało. Zwykły dzień ma drugie dno. Matrix lubi ukrywać przewody pod tynkiem, lecz napięcie karku albo jedno zdanie potrafi zdradzić ich przebieg.
Kod często rozpoznaję od razu. Czasem dopiero po chwili widzę, że awatar ruszył starym torem. Wtedy rozbieram zdarzenie na części: gdzie uciekła uwaga, jaki program dostał dostęp i co przywróciło pion. Zatrzymuję błąd na stole tak długo, aż pokaże mechanizm.
Esencja nie jest częścią awatara. Jest prawdziwą Tożsamością i centrum całej książki. Ciało i umysł wracają do roli narzędzi. Pamięć Esencji ma inne pochodzenie niż rejestr awatara; ta różnica wraca w wielu scenach. Sprawdzam też, co zostaje z obecności po wygaśnięciu automatycznej reakcji. Lodowata neutralność zostawia mi wolne ręce. Kiedy ktoś przekracza granicę, odpowiadam spokojnie i konkretnie.
Rozmowy są najgęstsze. Ludzie zostawiają w nich więcej, niż zamierzali. Cisza ma tu własne miejsce. Dochodzą do niej zapisy OOBE i odczyty pola. Matrix czasem przypomina urzędnika pilnującego pieczątki, której sam nie umie znaleźć. Wtedy sarkazm pojawia się sam. Zapisuję to z krzesła na poddaszu; pod koniec ono samo zaczyna mieć własne zdanie.
Nie pasujesz do tego świata, więc widzisz w nim więcej. Nikt nie musi Cię naprawiać, bo usterka została wymyślona przez program. W tej książce oddzielam własną obecność od głosu, którym program próbuje się pod nią podszyć.
Spis treści
Zapis z Punktu Zero
Część I. Awatar i rejestr pola
- Zanim miasto zacznie mówić
- Rynek i cudze pośpiechy
- Zdjęcie, które chciało zostać wyrokiem
- Kadzidło, paragon i oświecenie w promocji
- Noc, która niczego mi nie dała
- Skafander pod napięciem
- Kartki nad Jeziorem
- Wiatrak zmienia ton
- Dziura, której nie zauważyłem
- Pełny pokój
Część II. Nocny rejestr i geometria umysłu
- Światło, które znało moje nazwisko
- Acer zjada własny obraz
- Głos, który zna moje hasła
- Cztery procent baterii
- Rachunek za cudzą sprawę
- Trawa bez ziemi
- Anulowane zadanie
- But za furtką
- Ślad kółka na podłodze
- Ściana na monitorze Acera
Część III. Ziemia, ruch, odpowiedź
- Światła awaryjne
- Przełącznik pod spodem
- Klucz bez drzwi
- Woda przy progu
- Szlaban nie zna faktów
- Okruch pod zębem
- Nie każdy człowiek jest pustym oknem
- Głos z dawnego egzaminu
- Zdanie, którego nie chciałem zostawić
- Krzesło, które nie chciało być tronem
W pakiecie
- PDF A5: 94 strony
- EPUB: na czytnik, tablet i telefon
- audiobook MP3: 2 godziny 12 minut i 5 sekund
- ZIP: zawiera PDF, EPUB i audiobook MP3
Kupujesz produkt cyfrowy. Po zakupie otrzymujesz cztery pliki do pobrania: PDF, EPUB, MP3 oraz kompletny pakiet ZIP.
Autor: Bogusław Duda