"Wiem, że utarło się myśleć o pracy jako o czymś z góry przesądzonym. Jest jak jest i nie ma szans tego zmienić. Słyszę jak niektórzy mówią, że robić w życiu to co lubisz jest marzeniem ściętej głowy. A świat tak wcale nie wygląda i tylko naiwni marzą o czymś nieosiągalnym. To nie jest prawda objawiona z którą trzeba się zgodzić bez zastanowienia. Bo wielu męczy się codziennie. Wcale nie chcą chodzić do pracy, w której nic na nich nie czeka pozytywnego. Może poza spotkaniem z ludźmi, których lubią. Ale czynności, które wykonują są bardziej powodem frustracji niż zadowolenia.
Dla tych jednak co chcą zmiany nie ma czasu do stracenia. Nie masz gwarancji jak długo będziesz żył i w jakim zdrowiu. Po co z tym zwlekać? Do czterdziestki? Do emerytury? Albo stawiać sobie warunki, że najpierw inne sprawy załatwisz, a dopiero potem zajmiesz się pracą. To zwykłe odwlekanie ciągnące się latami. Z bliżej nieokreślonym terminem.."