
To nie był kolejny materiał do pobrania i zapomnienia. Dziennik naprawdę prowadził mnie krok po kroku. Z masterclassu korzystałam w obu edycjach i za każdym razem zabierałam kilka konkretnych narzędzi. Maile przez 7 dni bardzo pomogły nie zapomnieć od razu. Najważniejsze: zaczęłam zauważać, kiedy ciało mówi stop, zanim napięcie zamieni się w alarm.












