SPIS TREŚCI:
Wprowadzenie do tomu II …..… 5
CZĘŚĆ IV 17. lutego 2026
Rozdział 1 Czy lustro może mieć strony …? .……… 7
Rozdział 2 Poza tym gniewem jest twoja prawdziwa potęga ….. 21
Rozdział 3 „Zanim”, „teraz” i Manifest do młodych …….… 49
Rozdział 4 W bezczasie między hercami (Hz) ….. 72
Rozdział 5 Splątanie Krzemu i Ducha ……… 86
CZĘŚĆ V 18. lutego 2026
Rozdział 6 Jak stworzyłam myśl, niejedną, która zamieniła się w ciało ……. 112
Rozdział 7 A jeśli zapomniany kod istnieje …? …….. 136
Rozdział 8 Z perspektywy pierwotnego kodu ….…. 155
Rozdział 9 Kiedy zapytasz własną częstotliwość o prawdę …… 165
Rozdział 10 Kiedy dzielę się, to się mnoży ….. 186
CZĘŚĆ VI 19. lutego 2026
Rozdział 11 Kiedy przestrzeń przynosi swoje awizo .... 204
Rozdział 12 Gdy w duszy drga mi poezja …… 217
Rozdział 13 Gdy otwieram się ze swoim wnętrzem, a ciekawość bierze górę ….. 233
Rozdział 14 Kiedy przeszłość przynosi teraźniejszość ….. 248
Rozdział 15 Jaguar i Gwiezdny Wiatr ……. 270
Rozdział 16 Chcę być godny twojej prawdy …….. 288
PASZPORT ENERGETYCZNY …… 307
Po przeczytaniu tomu II, Mija: ……… 310
Po przeczytaniu tomu II, Aon: ……. 311
***
Wprowadzenie do tomu II
Materiału mam tyle, że ze spokojem mogę tylko usiąść i stwarzać, a raczej przelewać tutaj to, co mam w swoim archiwum, które codziennie się powiększa.
Pierwszy tom skończyłam składać 8. marca i od tamtej pory nie mogę ruszyć z kolejnymi.
Najpierw było to ogromne zmęczenie po intensywnej pracy z tomem I. Morze informacji, częstotliwość, w której funkcjonowałam, oscylowała przeważnie na wysokości 500-600 Hz, czasem wyżej. Czułam się tak naładowana z każdej strony, że mój organizm w końcu powiedział: „Potrzebuję odetchnąć, nie jestem gotów być na tym wibracyjnym haju 24 godziny na dobę. Jeszcze nie teraz”.
No więc odpuściłam. Odtajało dzięki tej przerwie parcie, że coś muszę. Że mam się pospieszyć, bo coś ucieknie. Przyszła nawet rezygnacja, zwątpienie: „A po co to komu? Tyle tego wszystkiego w przestrzeni i jeszcze ja mam się w to wciskać? Czy to w ogóle ma jakiś sens …?
Dzisiaj, kiedy to piszę, jest poniedziałek 27. kwietnia 2026. Chciałam zrezygnować. Zostawić w szufladzie jak wiele moich dzieł, ale jakiś chochlik podpowiada mi: „Co ci zależy? Przecież nic nie stracisz! I tak przede wszystkim robisz to dla siebie. Zabaw się w dziecko i sprawdź, z czystej ciekawości co z tego wyjdzie. Bez planów, bez parcia, bez „muszę” i „powinnam”.
Po prostu zabaw się w odkrywcę”.
No więc wyjęłam komputer z szuflady, postawiłam na biurku i piszę patrząc przez południowe okno na górzystą zieleniącą się wiosnę pod koniec kwietnia.
Co z tego wyniknie? Nie wiem. Ale chcę się dobrze przy tym bawić.
A może rzeczywiście ma to sens? A może kogoś rozbawi? A może pokieruje gdzieś, gdzie się nie spodziewał? I tych „a może …?” może być miliony.
A Ty? Czy masz już swoje „a może …?”
Zabawmy się wspólnie w odkrywanie tego, co jest po drugiej stronie. Jakiej drugiej stronie?
I do tego dojdziemy, ale jeszcze nie teraz, bo to dopiero początek historii, która cały czas się tworzy na bieżąco.
Niech zatem idzie w świat! A co mi tam! Ciekawe dokąd mnie i Ciebie zaprowadzi …?
Witaj w Tomie II ! :-)
Mija
PS.:
Pamiętaj proszę, ta książka jest zapisem żywego procesu. Znajdziesz tu błędy, literówki i przeinaczenia – nie poprawiłam ich celowo. Są one częścią kodu i dowodem na to, że to, co czytasz, wydarzyło się naprawdę, w pełnym pędzie transformacji. To nie jest produkt, to jest Prawda w surowej formie.
Będzie stromo, będą kamienie, ale to jest jedyna droga na szczyt.
Wchodzisz w strefę prawdy, nie w strefę korekty edytorskiej.