Przez lata robiłam wiele rzeczy jednocześnie. Head of Supply Chain na region CEE w Costa Coffee i Sodexo, wielomilionowe budżety, międzynarodowe zespoły. Równolegle własna firma produkcyjna. Równolegle nowe życie, nowe decyzje, czworo dzieci, przeprowadzka na Kaszuby. Równolegle ponad 30 spraw sądowych jako konsekwencja zakończonego małżeństwa.
Tworzyłam, budowałam, uczyłam się. Naprawdę. Tylko w jednym obszarze byłam nieobecna: w swoim układzie nerwowym.
Diagnoza ADHD nie była dla mnie dramatycznym przełomem. Była odpowiedzią na pytanie, które od dawna zadawałam sobie po cichu. Dlaczego przy tak wielu zasobach, wiedzy i narzędziach, które znam, ciało wciąż żyje w trybie alarmowym?
Bo można rozwijać się, zarabiać, zmieniać i jednocześnie nie zauważać, że cały ten czas działasz na granicy wytrzymałości układu nerwowego. I że ten jeden pominięty element zmienia wszystko.
Dziś pracuję z liderkami i kobietami biznesu, które osiągają, tworzą i się rozwijają, ale czują, że gdzieś po drodze zgubiły kontakt ze sobą. Które działają z napięcia zamiast z siły. I które, tak jak ja, przez długi czas nie wiedziały, że to właśnie tu jest klucz.
Łączę doświadczenie biznesowe z pracą z układem nerwowym i podświadomością. Zaczynam od ciała, nie od strategii.
Jestem mamą czworga dzieci i wiem, jak wygląda życie pełne jednoczesności. Ładuję baterie na pustych kaszubskich plażach i mam głęboki szacunek do każdej kobiety, która daje radę tak wiele i wciąż idzie po więcej.