Bardzo często dostaję zamówienia z odległych krajów na tę książkę, ale gdy zamawiający zorientuje się, że przesyłka jest duża droższa od samej książki najczęściej z zakupu rezygnuje. XXI wiek przyniósł nam jednak nowe cyfrowe możliwości dlatego zdecydowałem się udostępnić ją w formie elektronicznej. Czytelnik, zaraz po zakupie, ma dostęp do plików cyfrowych, Treść jest niezmieniona w stosunku do oryginału i dokładnie odpowiada książce w wydaniu papierowym.
A napisałem ją z potrzeby serca, aby podzielić się dobrą nowiną, że można sobie poradzić z najtrudniejszymi, wręcz traumatycznymi doświadczeniami życiowymi. Takie właśnie przejścia dopadły mnie koło sześćdziesiątki i doprowadziły do poważnych chorób z rakiem włącznie. Zdecydowałem się jednak na rezygnację z konwencjonalnych metod leczenia (radioterapia i chemioterapia) i na całkowitą zmianę trybu życia. Nie miałem żadnego wsparcia oprócz książek, a mimo to dziś choroba nowotworowa jest dla mnie tylko wspomnieniem. To już 17 lat więc chyba mam prawo uważać się za uzdrowionego?
Ten niewątpliwy sukces skierował mnie na ścieżkę poszukiwania alternatywnych sposobów dochodzenia do zdrowia. Ukończyłem wiele warsztatów, kursów, szkoleń i praktyk z zakresu szeroko rozumianej „duchowości” co zaowocowało doskonałym zdrowiem i jako siedemdziesięciolatek cieszę się radością życia a także niezwykłą aktywnością, co widać, słychać i czuć. Dlatego właśnie MUSIAŁEM napisać tę książkę, aby dać świadectwo, że nawet gdy jesteśmy w najczarniejszej dupie, zawsze możemy z niej wyjść i to zależy wyłącznie od nas!
O tym właśnie jest ta książka! Z maili dowiedziałem się, że stała się inspiracją dla wielu dotkniętych chorobą nowotworową i pomogła im uporać się z rakiem! Bo rak nie musi być chorobą śmiertelną! Rak to przerażający krzyk podświadomości o zmianę trybu życia, najczęściej toksycznego zresztą. Teraz dysponujemy już mnóstwem narzędzi, które pozwalają się uporać z rakiem o ile jesteśmy gotowi na głęboką zmianę! Szkoda, że większość ludzi nie jest w stanie niczego zmienić, nawet majtek!
Teraz człowiek dotknięty chorobą nowotworową ma do dyspozycji szereg alternatywnych terapii i nie musi poddawać się chemioterapii. Ale ta decyzja należy wyłącznie do niego! Patientci na moich sesjach hipnoterapii wyczekują jak kania dżdżu na to abym im powiedział co mają robić: iść czy nie iść na chemioterapię, ale żaden z nich niczego takiego ode mnie nie usłyszał! Co miałem do powiedzenia jako pacjent opisałem w tej książce, a co mam do powiedzenia jako terapeuta opisuję w kolejnych. I wciąż odczuwam głęboką radość, gdy moi „patientci” wychodzą z najcięższych dysfunkcji a somouzdrawianie nie jest dla nich „literaturą” a doświadczeniem.