Każdy z nas instynktownie unika tego, co jest dla niego niewygodne, co piecze.
Poznaj swoje unknown unknowns.
Zamiast „bad trip”, coraz częściej używa się określenia „hard trip”. To nie tylko semantyczna zmiana – to nowe spojrzenie na trudne doświadczenia psychodeliczne. Trudne nie znaczy bezwartościowe – wręcz przeciwnie – to właśnie takie mogą przynieść najbardziej przełomowe wglądy, o ile zdołamy je trafnie przeanalizować, i użyć mądrości z nich płynących w swoim życiu.
W stanie zwiększonej entropii mózgu – kiedy umysł przestaje trzymać się znanych schematów – stajemy twarzą w twarz z tym, czego na codzień doświadczać nie chcemy. Z lękami, traumami, tłumionymi emocjami. Dlatego tak ważne jest przygotowanie psychiczne – próba rozpoznania, jakie trudne treści mogą się pojawić. Trzeba mieć świadomość, że nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć. W naszej psychice są zakamarki, do których jeszcze nie dotarliśmy – to „niewiadome niewiadome”- nawet nie wiemy, że czegoś nie wiemy, i nie wiemy czym to skutkuje w naszym życiu.
Każdy z nas ma coś, czego unika. Każdy ma coś, co przywołane w umyśle powoduje awersyjną reakcję – to wewnętrzny impuls do ucieczki od tematu. Może to być niechęć do określonej, sytuacji, osoby czy nawet wspomnienia, które wywołujew nas napięcie, dyskomfort lub irracjonalny opór.
To właśnie tam, pod powierzchnią niechęcii odrzucenia, często kryją się kluczowe wątki do integracji.