Kiedy kilka lat temu zaczynałam zwracać się w zachodnią stronę magii i okultyzmu, chcąc wyjść poza ramy prostych babcinych metod czarowania, została mi polecona książka Eliphasa Léviego “Historia magii”. Sięgnęłam po nią natychmiast, gotowa zgłębiać i poszerzać swoją wiedzę, jednak natknęłam się na przytłaczająco usypiające dywagacje i przemyślenia autora, spośród których z niemałym trudem udało mi się wyciągnąć pomocne i praktyczne informacje. Nie neguję wartości dzieła Léviego, ale muszę przyznać, że ta książka jest jak fascynujący uczelniany wykład, prowadzony jednak przez profesora o monotonnym, usypiającym głosie, używającego skomplikowanego języka akademickiego, który wyłącza skupienie już po dziesięciu minutach. Pamiętam, jak przeczytawszy jeden rozdzialik natychmiast zasypiałam, trawiąc dopiero co przyjęte informacje. Wobec tego śmiem twierdzić, że - o ile jest to lektura obowiązkowa - dla dziecięco zafascynowanego sztuką magiczną człowieka nie będzie zbytnią zachętą do dalszego zgłębiania wiedzy. Po przeczytaniu jej pomyślałam “to wszystko jest takie napompowane, takie patetyczne, takie zawiłe... nigdy się w tym nie odnajdę.” Całe szczęście miałam w sobie dość determinacji, by pozostać na tej drodze mimo początkowego zniechęcenia Lévim. Z jego drugim dziełem “Dogmat i rytuał Wysokiej Magii” poradziłam sobie znacznie lepiej, chociaż może byłam zaprawiona w Lévim po pierwszej lekturze. Niemniej i to dzieło jest... no właśnie, dziełem Léviego. Nie przypominam sobie, by pozostałe lektury były tak obciążające oczy, nawet “Księga magii ceremonialnej” A.E. Waite’a to przy Lévim lekka książka do poczytania podczas leniwego niedzielnego popołudnia. Niemniej jednak, zdecydowałam się napisać ten przewodnik dla początkujących nie po to, żeby zastąpić nim wszystkie książki, jakie na tej drodze należy przeczytać, ale po to, by dać Ci mapę, punkty zaczepienia do dalszego studiowania magii w oparciu o tradycje, bez ryzyka utonięcia w lepkiej i wszędobylskiej masie nurtów NewAge, na które z resztą trafiamy w pierwszej kolejności. Nie dziwię się, są ładne, chwytliwe i proste, szybko się roznoszą. Jeżeli jednak pragniesz zająć się magią na poważnie... tu zacznij.