JAK POKONAĆ STRES
Co przewlekłe napięcie robi z Twoim mózgiem, hormonami i ciałem oraz jak odzyskać spokój
Możesz siedzieć spokojnie na kanapie, a Twój organizm zachowuje się tak, jakby właśnie musiał walczyć o przetrwanie.
Serce przyspiesza. Mięśnie pozostają napięte. Myśli nie chcą się zatrzymać. Wieczorem jesteś wykończony, ale kiedy wreszcie kładziesz się do łóżka, mózg zaczyna analizować problemy, rozmowy, pracę i to, co może wydarzyć się jutro.
I wtedy słyszysz prostą radę:
Musisz mniej się stresować.
Tylko jak?
Właśnie dlatego powstała ta książka.
JAK POKONAĆ STRES to ponad 2000 stron konkretnej wiedzy o biologii stresu, jego wpływie na organizm oraz metodach, które mogą pomóc Ci odzyskać spokój i lepiej radzić sobie z codziennym napięciem.
Nie będę przekonywał Cię, że stres jest trucizną, którą trzeba całkowicie usunąć z życia.
Stres jest potrzebny.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy alarm uruchamia się często, a organizm coraz rzadziej dostaje możliwość pełnego powrotu do regeneracji.
W tej książce najpierw pokażę Ci, co naprawdę dzieje się wtedy w Twoim ciele.
Zrozumiesz działanie układu współczulnego i przywspółczulnego, osi HPA, kortyzolu, adrenaliny i noradrenaliny.
Dowiesz się, dlaczego ciało może reagować na wiadomość, konflikt czy problem w pracy mechanizmami, które powstały po to, żeby przygotować człowieka do realnego zagrożenia.
Pokażę Ci również, czym jest allostaza i dlaczego organizm może przez długi czas przystosowywać się do przeciążenia, zanim zaczniesz wyraźnie odczuwać jego konsekwencje.
Potem pójdziemy znacznie głębiej.
Zobaczysz, jak przewlekły stres może wpływać na mózg, koncentrację, pamięć i emocje.
Dlaczego możesz być zmęczony, a jednocześnie nie móc zasnąć.
Jak stres łączy się z glukozą i insuliną.
Dlaczego potrafi zmieniać apetyt i sprawiać, że jedzenie staje się dla mózgu bardziej atrakcyjne.
Jak może wpływać na tłuszcz trzewny, serce, tętnice, odporność, jelita, tarczycę i hormony płciowe.
Ale ta książka nie kończy się na biologii.
Najważniejsze pytanie brzmi:
Co możesz z tym zrobić?
Dlatego ogromną część książki poświęciłem praktyce.
Pokażę Ci, jak wykorzystać oddech do wpływania na pobudzenie organizmu.
Jak dobrać ruch, który pomaga się regenerować zamiast dokładać kolejne obciążenie.
Jak poprawić warunki do snu.
Jak ograniczyć wpływ telefonu i nieustannych powiadomień na mózg.
Jak spojrzeć na kofeinę, kiedy organizm już pracuje na wysokich obrotach.
Jak wykorzystać medytację i mindfulness bez mistycyzmu.
Jak mogą działać sauna, masaż, natura i muzyka.
Osobno przyjrzymy się suplementom.
Bez obiecywania cudów.
Zobaczysz, co może mieć sens, kiedy istnieje konkretna potrzeba, a gdzie kończy się fizjologia i zaczyna marketing.
Dostaniesz również techniki szybkiego uspokajania układu nerwowego oraz konkretne rozwiązania na sytuacje, kiedy napięcie pojawia się tu i teraz.
Ale nie chcę, żebyś przez całe życie gasił pojedyncze pożary.
Dlatego pokażę Ci również, jak stworzyć własny system antystresowy.
Taki, który uwzględnia sen, ruch, jedzenie, pracę, regenerację, telefon, kofeinę, relacje i Twoją indywidualną reakcję na przeciążenie.
W książce znajdziesz także 30 dni do spokojniejszego organizmu, dzięki którym wiedza zaczyna zamieniać się w codzienne działanie.
Nie zabrakło również jedzenia.
Dowiesz się, jak dieta może wspierać układ nerwowy, dlaczego znaczenie mają między innymi białko, odpowiednie źródła węglowodanów, błonnik, kwasy omega 3, magnez, polifenole oraz mikrobiota jelitowa.
A następnie dostaniesz 14 dni jedzenia dla spokojniejszego organizmu.
Bez detoksów.
Bez magicznych produktów.
Bez skomplikowanych potraw.
Normalne jedzenie z normalnego sklepu, które ma wspierać organizm zamiast dokładać mu kolejnego problemu.
Ta książka jest dla Ciebie, jeśli żyjesz na wysokich obrotach, trudno Ci przestać myśleć wieczorem, coraz częściej czujesz napięcie, gorzej śpisz, w stresie zmienia się Twój apetyt albo po prostu chcesz zrozumieć, co dzieje się z Twoim ciałem, kiedy życie zaczyna naciskać zbyt mocno.
Nie obiecuję Ci życia bez stresu.
Nie da się usunąć problemów, trudnych ludzi, obowiązków, rachunków, niepewności i sytuacji, nad którymi nie masz kontroli.
Możesz jednak nauczyć się czegoś znacznie ważniejszego.
Rozpoznawać moment, kiedy organizm uruchamia alarm.
Rozumieć, dlaczego to robi.
Nie dokładać mu kolejnych bodźców.
I tworzyć warunki, w których po mobilizacji może ponownie wrócić do regeneracji.
Wyobraź sobie samochód z bardzo mocnym silnikiem i coraz słabszym hamulcem. Problemem nie jest to, że potrafi przyspieszać. Problem zaczyna się wtedy, kiedy nie potrafi już zwolnić.
Podobnie jest ze stresem.
Nie chodzi o to, żeby nigdy więcej nie naciskać gazu. Chodzi o to, żeby Twój organizm znowu wiedział, gdzie znajduje się hamulec.