Nie znajdziesz tu mojej twarzy ani życiorysu — i to jest celowe. Bo w tej serii nie chodzi o mnie. Chodzi o to, co widzę z drugiej strony stołu.
Piszę o randkowaniu z kobiecej perspektywy — tej samej, którą na co dzień masz naprzeciwko siebie, tylko rzadko słyszysz ją wprost. Kobieta, która straciła zainteresowanie, nie tłumaczy dlaczego. Po prostu przestaje odpisywać, a ty zostajesz z pytaniem, co poszło nie tak. Ja mówię ci to, czego ona nie powie przez uprzejmość.
Mam dość dwóch rzeczy, które sprzedaje się dziś mężczyznom. Redpilla, jako alternatywy - "skup sie na sobie i tyle", który każe ci założyć pancerz i grać w gierki, które kobieta z wyborem wyczuwa w trzeciej minucie. I jego lustrzanego odbicia, które mówi kobietom, że są nagrodą, a ty masz płacić i nie oczekiwać. Oba żyją z twojego lęku. Ja nie sprzedaję lęku.
W zamian dostajesz konkret bez ściemy: jak zamienić match w randkę, jak rozmawiać, żeby chciała słuchać, jak wyglądać, jak przejść do związku i jak nie dać się wciągnąć w cudze gierki. Bez obietnicy, że „poderwiesz każdą" — bo to nieprawda. Za to przestaniesz tracić te, które już cię polubiły.
To wszystko składa się na serię „Druga strona stołu".