Masz rację, że to widzisz. Ale to nie jest to, co myślisz — i po tej książce już nie dasz się w to wciągnąć.
Jest cały przemysł treści, który mówi kobietom, że są nagrodą, mężczyzna ma inwestować, a obniżanie wymagań to zdrada samej siebie. Jest głośny i dochodowy — nie wyobrażasz sobie, jak bardzo. Ale jest też drugi, lustrzany, kierowany do ciebie: masz być „mężczyzną wysokiej wartości", mieć opcje i nie okazywać zainteresowania.
Oba sprzedają dokładnie to samo: lęk, a potem lekarstwo na ten lęk. I obie strony płacą tę samą cenę — coraz gorsze randki z ludźmi, którzy przychodzą z gotową listą warunków i zerową ciekawością.
Co dostajesz:
skąd to się bierze: kto zarabia i dlaczego jedna strona napędza drugą
co z tego jest prawdą — standardy oddzielone od roszczeń
dlaczego „wysoka wartość" to pułapka, nie cel
jak ustawić własne zasady dotyczące pieniędzy na randce
jak wcześnie rozpoznać niedopasowanie oczekiwań
co odpowiedzieć na pogardę i kiedy po prostu wstać od stołu
To jest dla ciebie, jeśli:
masz dość obu stron „manosfery" i ich wiecznego nakręcania
pytasz sam siebie, ile z tego, co cię wkurza, jest naprawdę prawdą
chcesz wejść na randkę bez gorszego nastroju, który ktoś ci wcześniej sprzedał
Bez zdania „kobiety są takie". To fałsz — a kobieta, która mówi „szukam kogoś porządnego i chcę dokładać po równo", po prostu nie ma zasięgów, więc jej nie widzisz. To nie znaczy, że jej nie ma.
Kup i przestań płacić lękiem przed każdą randką. Tom 7 serii „Druga strona stołu". Nie znasz serii? Zacznij od darmowego Tomu 0.