Przez 10 lat byłam "dobrą dziewczynką". Stylistką paznokci, która w salonie była terapeutką, dyrektorem marketingu i darmową infolinią w jednym, a w domu – człowiekiem od zadań specjalnych. Czekałam na uznanie, aż w końcu doczekałam się wypalenia.
Zrozumiałam wtedy jedną, brutalną prawdę: nie jestem nikomu nic winna.
Założyłam Ruch Nie-Grzecznych, bo mam dość patrzenia, jak genialne, ambitne kobiety marnują swój potencjał, spełniając cudze oczekiwania. Nie oferuję Ci motywacyjnych haseł, od których robi się niedobrze. Oferuję Ci narzędzia, które sama przetestowałam na własnej skórze – od ucieczki przed toksycznymi schematami, po odzyskanie prawa do bycia po prostu sobą.
Moja mapa drogowa nie jest dla każdego. Jest dla kobiet, które mają już dość życia "na zawołanie" i są gotowe na prawdziwą, niegrzeczną rewolucję.