Ja też byłam kobietą, która wiedziała o sobie dużo, ale ta świadomość jeszcze nie zmieniała mojego życia.
Miałam za sobą terapię, ścieżki rozwojowe, wiele wglądów i kilkanaście pełnych sesji hipnoterapii. Rozumiałam coraz więcej. Widziałam coraz głębiej.
A mimo to moje położenie długo się nie zmieniało.
Relacje uruchamiały te same miejsca.
Granice istniały w teorii.
Overthinking nie kończył się tylko dlatego, że „już rozumiem”.
A ja znałam tę frustrację: po co to wszystko było, skoro nadal nie żyję inaczej?
Dlatego dziś pracuję z kobietami, które są właśnie w tym punkcie.
Wiedzą już dużo. Rozumieją swoje schematy. Potrafią nazwać mechanizmy.
A mimo to nadal reagują tak samo, przekraczają swoje granice, analizują zamiast działać albo czują, że ich życie wygląda poprawnie, ale wewnętrznie nie jest ich.
W swojej pracy łączę psychologię i hipnoterapię, czyli pracę z tym, co świadome, oraz z tym, co zapisane głębiej: w ciele, podświadomości i automatycznych wzorcach
Nie chodzi o to, żeby wiedzieć więcej i powtarzać psychologiczną paplaninę.
Chodzi o to, żeby w pewnym momencie zacząć żyć inaczej.
∞
Oliwia